Bieszczadzka przygoda 3A i 3C

Zaplanowana jeszcze w ubiegłym roku szkolnym wycieczka doszła do skutku i dwie zaprzyjaźnione ze sobą klasy wraz z wychowawczyniami przedłużyły sobie wakacje. W środę 6 września wyruszyliśmy z Rabki do Łańcuta, by zwiedzić Zamek. Oprowadziła nas dwójka przewodników, którzy w ciekawy sposób opowiedzieli nam o historii zamku, oprowadzili po jego pięknych wnętrzach, wozowni, palmiarni. Z Łańcuta wyruszyliśmy do Zwierzynia, gdzie w siedlisku „Uroczysko” czekały na nas pyszne śniadania i obiadokolacje oraz klimatyczne domki, w których spędziliśmy trzy dni. Drugi dzień to wspinaczka na Połoninę Wetlińską, warto było się trochę pomęczyć, widoki na szczycie były oszałamiające, co prawda trafiliśmy do Chatki Puchatka, jednak po drodze nie spotkaliśmy żadnego niedźwiadka. Kolejny punkt programu w tym dniu to zapora na Solinie, spacer, sesja zdjęciowa, zakupy i oczywiście bieszczadzkie oscypki. Kulminacją tego dnia było wspólne ognisko, śpiewy, tańce w towarzystwie dwóch rozbrykanych i łakomych lisków. W drodze powrotnej trafiliśmy do huty szkła w Sanoku, po której oprowadził nas jej właściciel Jan Kikta. Oprócz tego, że mieliśmy możliwość zobaczyć cały proces produkcyjny, pan Jan niczym troskliwy ojciec udzielał nam licznych rad, jak pokierować własnym życiem, by robić w nim to, to co lubimy, ale też, by zdobyć taki zawód, który pozwoli nam na pracę tu w Polsce, nie za granicą. Na koniec obdarował wszystkich drobnymi upominkami, które produkuje się w jego hucie. Wróciliśmy już do szkoły, na całe szczęście z fantastycznymi wspomnieniami, teraz no cóż nauka, studniówka i wreszcie w maju matura, ale przecież damy radę.