Izrael 2018

W dniach 10-18 kwietnia w ramach projektu „Bliżej siebie” uczniowie I LO im Eugeniusza Romera odwiedzili swoich izraelskich kolegów w ich kraju.    Młodzież, zarówno polska, jak i izraelska z niecierpliwością oczekiwała na to spotkanie. Powitaniom nie było końca. Rodziny ugościły nas w swoich domach w miejscowości Kafar Yona. Nasza przygoda z Izraelem rozpoczęła się w Tel -Avivie a dokładnie w jego starej, zabytkowej dzielnicy- Jaffie. Jest to jeden z najstarszych portów morskich na świecie. Zachwyciły nas tamtejsze zabytkowe wieże i bramy miejskie z epoki brązu.
Ważnym punktem  naszej wędrówki po Izraelu było zwiedzanie Jerozolimy. Nie spodziewaliśmy się takiej różnorodności zarówno kulturowej jak i religijnej ,z  jaką zetknęliśmy w tym mieście. Mogliśmy empirycznie doświadczyć tego, o czym uczyliśmy się na lekcjach religii. Przebyliśmy drogę, którą podążał Jezus od pojmania do ukrzyżowania. Podziwialiśmy przepiękną panoramę Jerozolimy z Góry Oliwnej. Zwiedzaliśmy również miejsca ważne dla judaizmu m.in. Ścianę Płaczu. Dzień pełen wrażeń zakończył się spotkaniem integracyjnym w domu jednego z uczestników projektu.
Nie obyło się również bez plażowania. Jeden dzień spędziliśmy nad Morzem Martwym. Wysmarowani błotem i wymoczeni w słonej wodzie, mieliśmy skórę niczym niemowlęta. Wieczorem czekała na nas niespodzianka, którą zorganizowali  Izraelczycy a mianowicie fantastyczne ognisko nad brzegiem morza w Netanji. Śpiewy, tańce rozbrzmiewały wśród szumu fal Morza Śródziemnego do późnych godzin.  Tradycyjnie jeden dzień każdy uczestnik spędzał z rodziną izraelską, u której gościł. Mogliśmy w ten sposób bliżej poznać zwyczaje panujące w ich kraju i spróbować tradycyjnych potraw kuchni żydowskiej.
Zwiedziliśmy też północ Izraela : Nazaret z Bazyliką Zwiastowania i Kafarnaum znane z ziemskiej działalności Jezusa. Zmoczyliśmy również nogi w Jeziorze  Galilejskim. Przed wylotem spędziliśmy czas na plaży Netanji. Wszystko, co dobre szybko się kończy. Tak i nasz czas wspaniałej podróży dobiegł końca i ze łzami w oczach pożegnaliśmy  naszych przyjaciół i ich rodziny, mając nadzieję, że to nie koniec naszej znajomości.
Martyna Gładysz